Recepcjonistka podaje formularz mojemu mężowi i cały czas mówi o mnie w trzeciej osobie.
Choć stoję obok. (To na naszych fińskich wakacjach).
„Tu trzeba wpisać jej dane, ta część dotyczy ciebie, a ta jej”
Tak się składa, że literki są małe i to ja w naszej parze nie mam choroby krótkich rąk.
„Ostatecznie to ona musi wypełnić…” – mam na końcu języka, ale się gryzę…
Jestem mocno zirytowana. Tylko dlaczego?🤔
Zachowanie było nieprofesjonalne i nieco niegrzeczne, fakt, ale to nie to.
Ta dziewczyna mnie nie widziała, ignorowała. Bingo!
Uderzyła w najbardziej podstawową, ludzką potrzebę.
Rozpoznania.
Zobacz mnie, zauważ, daj znak. Znak rozpoznania.
Pozytywny, najlepiej.
Uśmiechnij się, skin głową (niewerbalny), albo powiedz hello (werbalny).
A jak nie pozytywny, to zadowolę się negatywnym. Byle nie ten brak.
Srogie spojrzenie, gest ręką: nie wolno – biorę.
Negatywny jest lepszy niż żaden.
I właśnie dlatego zupełnie nieznana recepcjonistka, którą widziałam 5 minut, zepsuła mi kilka chwil pięknego popołudnia.
Znaki rozpoznania, inaczej głaski.
Mogą być bezwarunkowe: lubię cię.
I warunkowe: świetnie zrobiłaś to szkolnie.
Odpowiednio: nie lubię cię -bezwarunkowy negatywny.
Ta tabelka ci nie wyszła -warunkowy negatywny.
Głaski są komunikatem. Informacją.
Wszyscy ich chcemy i potrzebujemy .
Dzięki nim się rozwijamy, wzmacniamy określne zachowania, osłabiamy inne, budujemy poczucie wartości.
Sposób, ilość, jakość dawania i odbierania jest sprawą indywidualną.
Jedni potrzebują więcej, inni mniej.
Po pierwsze ważny jest nasz osobisty „styl” i głaskowy filtr.
Każdy go ma. Możemy się świadomie przyjrzeć swojemu głaskowemu profilowi.
Jaki jest ? Czy mi służy? Czy chcę go zmienić i jak mogę to zrobić?
I co się wtedy zmieni w zespole?
Bo nasze „style” wnosimy do zespołu.
W zespole ton nadaje lider oraz kultura organizacji.
W aspekcie znaków rozpoznania panują pewne zwyczaje i standardy.
Rzadko świadomie zwracamy na nie uwagę.
Doceniamy, dostrzegamy i dajemy dużo informacji zwrotnych?
Czy raczej preferujemy negatywny przekaz , to co godne pochwały biorąc
w klamrę milczenia?
Nie chwalimy bo się popsują, ale wiedzą, że jak będzie źle -powiemy.
Głaskom można się przyjrzeć, zarządzić i wzmocnić to, czego chcemy więcej.
Chcesz współpracy? Chwal współpracę i wzmocnij pozytywne znaki rozpoznania. Najlepiej warunkowe.
Mówiąc po ludzku – feedback, który rozwija i daje konkretne instrukcje.
No i czy wiecie, że nie ma obowiązku przyjmować wszystkiego, co do nas leci? Negatywne głaski można odrzucić, po prostu.
W AT koncepcją ekonomii znaków rozpoznania zajmował się Claude Steiner.
Polecam przepis na zostanie żałosną osobą.
Do pracy nad komunikacją w zespole, dobrze jest poznać swój wzór.
I przeanalizować model zespołowy.
I to też możemy zrobić z Twoim zespołem😊.
A Ty, dajesz głaski, umiesz je brać, albo o nie prosić?

