Czy wiesz, że jeżeli upierasz się, żeby pracować zdalnie to masz mniejsze szanse na awans?
To zostało zbadane i zmierzone.
Czy to jest sprawiedliwe?
To zależy jakie są kryteria awansu.
Jeżeli jedynym kryterium jest miejsce, z którego pracujesz to oczywiście nie.
Natomiast jeżeli organizacja ma do wyboru dwóch fachowców i jeden z nich w dodatku jest zespołowy, to z punktu widzenia interesu tej organizacji i zespołu, wybór jest oczywisty.
Stawiamy na fachowca z relacjami.
Biznes, praca, freelancing, zespół, życie to relacje i ludzie.
Jesteś w biurze więc jesteś widoczny.
Widać Ciebie.
Jak pracujesz, jaki/a jesteś?
Od tego jak wyglądasz do tego jak wykonujesz obowiązki?
Czy bronisz swojego zdania, wchodzisz w konfrontacje?
Jak traktujesz klientów i czy radzisz sobie z tymi trudniejszymi?
Widać Cię w kontekście zespołu, relacji.
Do kierowania ludźmi, z którym najczęściej wiąże się awans niezbędne są kompetencje miękkie.
Jak organizacja ma je poznać, docenić jeśli Cię nie ma?
Jesteś tylko elektronicznym raportem, kwalifikowanym podpisem, głosem z ekranu raz dziennie.
No dobrze, masz włączoną kamerę. Jesteś gadającą głową.
Wciąż! 😊
Nie zbudujesz relacji pracując zdalnie.
Nie pokażesz jak się komunikujesz, czy współpracujesz , jak radzisz sobie z konfliktem?
Jak reagujesz na feedback i czy umiesz go dawać?
Jak organizujesz swoją pracę i ustawiasz priorytety?
Poza tym obecność w biurze to sygnał, że identyfikujesz się z miejscem pracy.
Prawdopodobnie jesteś bardziej lojalny.
Organizacja łatwiej dostrzeże w Tobie swojego ambasadora.
Jesteś w biurze, to znaczy, że biuro znasz.
Twoja obecność zachęca innych.
Współtworzysz miejsce pracy i jesteś w tym wiarygodny.
Także dla klienta.
Zatem kiedy manager zespołu, z którym aktualnie pracujemy, pyta mnie o zdanie, zawsze rekomenduję biuro.
Z punktu widzenia budowania tożsamości zespołu, współpracy i efektywności to jest oczywisty wybór.
Jeżeli hybryda, to z przewagą biura.
I ekstra zaleceniem, żeby w biurze zespół był w tych samych dniach i w pełnym składzie.
Ostatecznie jednak zawsze decyduje ten konkretny manager/ organizacja.
A o tym, że to jednak decyzja pracodawcy pisałam już kiedyś.
I na koniec, pamiętajcie, że sytuacje nie zawsze są zero-jedynkowe, ważny jest kontekst.
Dobre jest to co działa!
A u Was co działa?