Utknąłeś w strefie ziomala! Co możemy zrobić?
Odkurzymy Ci Rodzica Normatywnego.
Ciekawy?
Funkcjonalnych sanów JA jest 5. I każdy jest po coś.
Ma swoją funkcję. A w przeskakiwaniu między stanami wskazana jest równowaga. Adekwatność (moje ulubione słowo i mocno sklejone z AT*).
No i świadomość o jaki efekt nam chodzi?
W tym konkretnym przypadku, żebyś komunikował jak manager.
Mniej jak kumpel.
Po kolei:
1.Rodzic normatywny (RN) – od zasad, granic i uzgodnień.
Gość jest poważny i konkretny. Pilnuje struktur. Jeśli trzeba – zasadniczy. Grozi palcem.
2. Rodzic opiekuńczy (RO)– troszczy się, chroni, widzi potrzeby. Ufa, wspiera czasem martwi. Zagrzeje do walki, gdy trzeba przytuli.
3. Dorosły(D) – analizuje, szacuje. Logiczny do bólu. Ma rzeczowe argumenty. Nie zawaha się ich użyć. Jest tu i teraz.
4. Dziecko wolne (DzW) -ciekawe świata, ufne. Spontanicznie doświadcza, nie stroni od emocji. Mówi co czuje. Pomysłowe, otwarte, ekspresyjne.
5. Dziecko przystosowane (DzP)- o przystosowaniu do świata (bez tego trudno przetrwać) Uznanie sytuacji. Szacunek dla autorytetów.
Podporządkowanie regułom (Dz podporządkowane DzPP). Albo reguł kwestionowanie i rebeliancka forma przystosowania(Dz zbuntowane DzZ).
Komunikacja z każdego stanu JA daje inny efekt.
Na przykład kiedy kot zje Ci kiełbasę, możesz go skarcić (RN),nawrzeszczeć (DZZ), albo ze zrozumieniem poklepać po brzuszku, czy aby nie zaszkodzi, bo ostro doprawiona(RO).
Reakcje na zdarzenie różne i do zaobserwowania gołym okiem.
Kot, w odpowiedzi na reakcję: się wystraszy, ucieknie, obrazi.
Albo pomyśli, że dobra to była decyzja, kiełbasa pyszna i człowiek jeszcze pochwalił.
W zespole działasz tak:
W RN ustalasz granice i kontrolujesz . Gdy nie korzystasz z tego stanu – możecie podążać w stronę bezkrólewia i chaosu.
Do relacji potrzebne jest Ci Ja w RO. Wspierasz, doceniasz, angażujesz, chwalisz.
Żeby delegować i rozliczać potrzebujesz znów RN.
A żeby analizować bezstronnie w duchu „fakty nie opinie” korzystaj z D tak często jak potrzeba.
Ale i z tym nie możesz przesadzić. Kontekst ma znaczenie.
Manager wie kiedy przyjąć punkt widzenia zespołu a kiedy tupnąć nogą DzP /Ale proszę raczej nie walić pięścią w stół)
A czy jest w zespole miejsce na DzW, na pragnienia? Radość, smutek, strach?
Ja wierzę, że jest.
Praktycznie:
Kiedy pracownik zrobi błąd, możesz zareagować z RN, bo przecież jest procedura.
Możesz się wkurzyć z DzW. By na koniec wyrazić wiarę w poprawę z RO.
Jeżeli będziesz tylko się wkurzał, co konstruktywnego dla zespołu wyniknie z tej złości?
Jeżeli w ogóle zrezygnujesz Z RN odbierzesz sytuacji powagę.
Ten moment nie będzie przestrogą. A przecież to z błędów wyciągajmy wnioski.
W skrócie i uproszczeniu:
Za mało RN i D, za dużo RO, DzP, DzW – strefa ziomala.
Efektywnie znaczy adekwatnie do potrzeb i sytuacji.
Wtedy jest konstruktywnie.
Jesteś ciekawy z jakich stanów JA korzystasz najczęściej i co to robi zespołowi?
Sprawdźmy😊
*AT – Analiza Transakcyjna
Dobrego dnia
Kama